Witamy na stronie poświęconej tematowi miłości i seksualności
Wyklęci
Istnieje dość pokaźna i ciągle rosnąca grupa ludzi żyjących jak małżeństwo, tylko że bez „papierka". W wolnym związku. Często ludzie Ci żalą się na trudną sytuację w jakiej się znaleźli, a sami o sobie mówią „wyklęci". Wyklęci przez sąsiadów, rodzinę, przez Kościół. Czują się bardziej szykanowani niż złodzieje, mordercy. „Czy to w ogóle grzech, że dwoje ludzi się kocha?" - pytają. Miłość oczywiście nie jest grzechem. Jest nim natomiast wspólne życie w związku niesakramentalnym. Nie podejmuję się odpowiedzi na pytanie jak ciężki jest to grzech, ale według mnie jest on jednym z najbardziej zdradliwych. Kradzież, pobicie - to jest czyn jednoznacznie moralnie zły. We wspólnym życiu dwojga ludzi bez ślubu pozornie wszystko jest świetnie. Uśmiechają się do siebie, pomagają sobie. Dramat przychodzi później.
Seks i sakrament. Szansa spotkania z Innym
Zapraszamy do zapoznania się z nową płytą wydawnictwa Rhetos. Tylko u nas fragment do odsłuchania! Nowe książki dr. GrzelakaAutor wykładów "Czysty Sex- o miłości całkiem serio" dr Szymon Grzelak wydał w ostanim czasie dwie nowe książki. Pierwsza z nich pt. "Dziki Ojciec" zajmuje się tematyką inicjacji i opowiada jak wykorzystać jej moc w wychowaniu. Druga książka "Profilaktyka ryzykownych zachowań seksualnych młodzieży" przedstawia aktualny stan badań na świce i w Polsce. Zapraszamy do zapoznania się z książkami. |
Dwadzieścia cztery sposoby kochaniaKiedy mówisz ludziom, że "należy miłować się wzajemnie", wielu spogląda na ciebie i pyta: A co to znaczy "miłować"? Czy chodzi o to ciepełko w sercu? Jak to się robi, zwłaszcza gdy rzecz dotyczy ludzi, których nie znamy, albo znamy bardzo słabo? Czy miłość to może wielkie heroiczne gesty?
Wyznanie CasanowyMuszę to opowiedzieć - może dla siebie samego i dla innych, bo podobnych do mnie kolesi jest multum. Bo oni może nigdy nie trafią na kogoś takiego, jak Anka i mogą nigdy nie zobaczyć w dziewczynie czegoś więcej niż seksowne ciało. Mnie dziewczyny ciekawiły chyba od pierwszej klasy, kiedy zacząłem - zamiast z chłopakami - chodzić, gadać, bawić się z taką jedną koleżaneczką w moim wieku. Kiedyś zobaczyłem ją przez moment nago. Przypadkiem. Coś mnie wtedy jakoś zadziwiło, jakby wzruszyło, pociągało - jakaś inność, odmienność, jakby jakiś sekret. Zresztą, wtedy to we wszystkim chciałem odkrywać coś tajemniczego.
|






